Polska Szkoła Podstawowa i Przedszkole w Karwinie - Základní škola a mateřská škola s polským jazykem vyučovacím v Karviné

Przedszkole

Piosenki i wierszyki

Piosenki

Witamy się
1. Dzień dobry witam was, na zabawę nadszedł czas.
Jestem ja, jesteś ty, razem to jesteśmy my.

2. Chodźmy wszyscy tu do koła, zabawimy się wesoło,
wszyscy wraz, witam was, na zabawę nadszedł czas.
Prawa ręka, lewa reka, prawa noga, lewa noga
Cały tułów oraz głowa, witamy was.

Jestem sobie przedszkolaczek
Jestem sobie przedszkolaczek,
Nie grymaszę i nie płaczę,
Na bębenku sobie gram,
Ram pam pam, ram pam pam.

Kto jest beksą i mazgajem,
Ten się do nas nie nadaje,
Niechaj w domu siedzi sam,
Ram pam pam, ram pam pam.

Jola
Idzie Jola do przedszkola po chodniku,
A tu za nią biegnie mały piesek Mikuś.

Wracaj Mikuś do mamusi, mówi Jola,
Przecież pieski nie przychodzą do przedszkola.

Deszcz
Pada, deszcz, pada deszcz, pada deszcz na dworze,
Stuka, puka, stuka, puka, straszy kogo może.
Mała mysz, mała mysz chodzi po paluszkach
I deszczowe koraliki zbiera do fartuszka.

Babcia
Zimowe słonko wesoło patrzy i ciepły uśmiech posyła babci
I jat też Babciu mam dziś dla ciebie uśmiech jak słonko jasne na niebie
I ja też dziadku mam dziś dla ciebie uśmiech jak słonko jasne na niebie

Krasnoludki
My jesteśmy krasnoludki,
Hopsa sa, hopsa sa!
Pod grzybkami nasze budki,
Hopsa sa, hopsa sa!

Jemy mrówki, żabie łapki,
Oj tak tak, oj tak tak!
A na głowach krasne czapki,
To nasz znak, to nasz znak!

Gdy ktoś zbłądzi to trąbimy:
Tru ru ru, tru ru ru!
Gdy ktoś senny to uśpimy:
Lu li, lu li, lu.

Gdy kto skrzywdzi krasnoludka,
Oj joj joj, oj joj joj!
To zapłacze niezabudka:
Aj jaj jaj, aj jaj jaj!

Tak się zachmurzyło
I. Tak się zachmurzyło,
słonko się ukryło.
Pada, pada snieżek biały,
dawno go nie było.

II. Chodźmy na saneczki,
chłopcy i dzieweczki.
Pojedziemy wszyscy razem,
z wysokiej góreczki.

III. Pędzimy, pędzimy,
nic się nie boimy.
aż tu naraz bęc na snieżek
wszyscy już leżymy.

Panie Janie
Panie Janie, Panie Janie rano wstań, rano wstań
Wszystkie dzwony biją, wszystkie dzwony biąją
bim , bam, bom
bim , bam, bom

Był sobie król (śpiewane przez nauczycielkę)
Był sobie król, był sobie paź i była też królewna.
Żyli wśród mórz, nie znali burz, to rzecz zupełnie pewna.
Żyli wśród mórz, nie znali burz, to rzecz zupełnie pewna.

Kochał się król, kochał się paź, kochali ją oboje.
I ona też kochała ich, kochali się we troje.
I ona też kochała ich, kochali się we troje.

Lecz straszny los, okrutna śmierć w udziale im przypadła,
Króla zjadł pies, pazia zjadł kot, królewnę myszka zjadła.
Króla zjadł pies, pazia zjadł kot, królewnę myszka zjadła.

Lecz żeby ci nie było żal dziecino ukochana,
Z cukru był król, z piernika paź, królewna z marcepana,
Z cukru był król, z piernika paź, królewna z marcepana.

Wierszyki

Mam trzy latka
Mam trzy latka, trzy i pół,
Brodą sięgam ponad stół.
Mam fartuszek z muchomorkiem ,
Do przedszkola chodzę z workiem.

Pantofelki chętnie zmieniam.
Myję ręce do jedzenia.
Zjadam wszystko z talerzyka
Tańczę, kiedy gra muzyka.

Umiem wierszyk o koteczku
O rogatym koziołeczku
I o piesku, co był w polu
Nauczyłem się w przedszkolu.

Miś
Kto misiowi urwał ucho? No kto pytam? Cicho, głucho.
Nikt się jakoś nie przyznaje:
- Może Miś jechał tramwajem
- Może upadł biegnąc z górki
- Może go dziobały kurki,
- Może Azor go tarmosił, urwał ucho nie przeprosił.

Igła, nitka, rączek para,naprawimy misia zaraz.
O, już sterczą uszka oba, teraz nam się miś podoba.

Kotek
Prosiła mama kotka.
Kotku, nie łaź po płotkach.
A kotek jak to kotek,
ciągle wyłaził na płotek.
Aż raz spadł z płotka
i nie było na płocie kotka

Muchomorek
Mój ty muchomorku, powiedzieć mi musisz,
gdzie kupiłeś taki piękny kapelusik.
Miła wiewióreczko, chętnie ci odpowiem,
Ja go nie kupiłem, urósł mi na głowie.

Niedźwiadek
Jedna łapa, druga łapa, ja jestem niedźwiadek.
Trzecia łapa, czwarta łapa, a to mój zadek.
Lubię miodek, kocham miodek, podkradam go pszczółkom,
Jedną łapą, drugą łapą, czasem ciągnę rurką

Raz, dwa
Mam dwie ręce, nogi dwie. Raz, dwa raz, dwa, to się wie!
Prawa ręka do witania, lewa ręka do ziewania .

Wyliczanka
Ence – pence cztery ręce,
Idzie sobie smok w sukience.

Elke-trelke kartofelke
Smok się przebrał za modelkę

Cukier-pukier, wrona z krukiem
Ktoś smokowi zdjął perukę.
Raz, dwa, trzy, perukę łapiesz ty!

Kura
Kozali mi kury paść a na piecu siodać.
Kura wajco straciła, nie dali mi śniodać.
Ale jo se poradzym, jo se kurke nasadzym.
A kurczynta posprzedóm a gaździne nic nie dóm.

web © 2008-18 MM Sound & Global Net